Jak przetrwać ojcowski kryzys?

Narodziny dziecka to piękna chwila dla rodziców. Jednakże pojawienie się maluszka niesie ze sobą pasmo wielu trudności, które dotykają nie tylko świeżo upieczoną mamę, ale także ojca.

Co zrobić, gdy pojawiają się kłopoty, i jak sobie z nimi radzić?

tata

Na dalszy plan

Po narodzeniu dziecka mężczyzna może czuć się odsunięty na bok. I choć ma opinię fajnego kumpla w pracy, świetnego pracownika i dobrego męża, to jednak w roli ojca może okazać się nieco nieporadny. Do tego żona, widząc ową nieporadność mężczyzny zamiast zachęcać go do opieki nad maluszkiem i pokazywaniem, co ma robić, odsuwa go na dalszy plan. Do tego może wtrącać się teściowa, która nie szczędzi słów krytyki, że opieka nad dzieckiem w całości spoczęła na kobiecie. To ona próbuje mieć więcej do powiedzenia niż biologiczny ojciec dziecka, który nie dostał możliwości zetknięcia się z nową rolą.

W takiej sytuacji głównym problemem są relacje z żoną. Ona z czasem uskarża się na zmęczenie, z kolei on czuje się niepotrzebny. Wtedy rozmowa jest najbardziej potrzebna, ponieważ kryzys może się pogłębiać. Mężczyzna powinien opowiedzieć kobiecie, co czuje. Z kolei ona także powinna wskazać swoje racje. Aby rozmowa nie przerodziła się w kłótnię, ustalcie przedtem, że każde z Was może mówić przez pięć czy dziesięć minut. W tym czasie druga strona nie ma prawa przerywać.

Możesz wcześniej zastanowić się, w jaki sposób mógłbyś przyczyniać się do opieki nad dzieckiem. Jeśli małżonka uważa, że źle przewijasz, czy nie potrafisz kąpać – może wychodź z malcem na spacery?

Staraj się być jak najbardziej pomocny. Nawet wtedy, jeśli Twoja pomoc ograniczyłaby się jedynie do podania pampersa przy przewijaniu ręcznika w czasie kąpieli. Im więcej będziesz przyglądać się, jak kobieta sprawuje opiekę nad dzieckiem, tym szybciej i Ty nabierzesz tych umiejętności.

Nie umiem się nim zająć…

Czasami zdarzają się sytuacje, w których panowie zgodnym chórem przyznają, że nie potrafią poradzić sobie z dzieckiem, które zaczyna płakać. Nie wiedzą, czy jest spowodowane głodem, mokrą pieluszką czy bólem brzuszka. Takie momenty wzbudzają w nich bezradność. Rzeczywiście obecność matki przy niemowlęciu znacznie je uspokaja, ponieważ jest duże prawdopodobieństwo, że maluch zaraz dostanie pierś –wówczas mężczyzna nie może zastąpić kobiety. Jednakże to nie oznacza, że nie powinien wypracować własnych sposobów rozpoznawania płaczu smyka.

Dlatego zamiast pędem oddawać dziecko matce, spróbuj je samodzielnie uspokoić. Może nudzi mu się w tej pozycji, może chce się przytulić lub popatrzeć na świat z innej perspektywy?

Rozmawiaj z żoną, niech spróbuje wytłumaczyć Ci, jakie są rodzaje płaczu dziecka i co oznaczają. Niech wytłumaczy Ci skąd ona wie, kiedy maluch jest głodny, a kiedy boli go brzuszek?

Trening czyni mistrza, im więcej prób podejmiesz, tym szybciej nauczyć się „obsługi” smyka.

Mali rywale

Postanowiłeś mieć z żoną drugie dziecko, bo wydaje Wam się, że dwójkę łatwiej wychowuje się, jeśli są w zbliżonym wieku.

tata2

I choć z pierwszym dzieckiem dawałeś sobie świetnie rade, tak teraz marzysz o tym, aby wyjść z domu i trzasnąć drzwiami, kiedy wrzaski i krzyki trwają nieprzerwanie przez całe popołudnie. W dodatku żona patrzy na Ciebie błagalnym wzrokiem, abyś jako mężczyzna ogarnął całą tą sytuację i wprowadził jakiś porządek.

No niestety, nikt nie mówił, że będzie łatwo. Wiele par ma dwójkę dzieci w zbliżonym wieku i daje sobie radę, więc dlaczego Ty nie poradzisz sobie z tym wyzwaniem? Pamiętaj, aby nie poddawać się i oddawać się bezradności. Przecież o wiele łatwiej powiedzieć „nie dam sobie rady” czy „to mnie przerasta” niż zmierzyć się z problemem. Pamiętaj, że żona potrzebuje Twojego wsparcia, w końcu to ona przebywa z hałaśliwymi brzdącami cały dzień i także pragnie odpoczynku.

W tej sytuacji także potrzebna będzie rozmowa, oboje musicie ustalić reguły i zasady, których smyki powinni przestrzegać. Dzieci muszą wiedzieć, że są rzeczy, które im wolno i których nie mogą robić.

Wnikliwie obserwuj dzieciaki i zauważ, jakie sytuacje sprawiają, że najczęściej się kłócą. Nie oczekuj od starszaka, że we wszystkim będzie ustępować maluchowi.

Aby relacje między rodzeństwem były prawidłowe, poświęć każdemu z nich trochę swojego czasu. Oczywiście dla każdego oddzielnie. Dziecko musi czuć, że jest tak samo ważne, jak brat czy siostra.

Gdy brakuje czasu dla rodziny…

W ciągłej, codziennej gonitwie często zatracamy się. Na pracę poświęcamy większość swojego czasu, zwłaszcza kiedy zajmujemy wysokie stanowisko i mamy dużo służbowych obowiązków. Wówczas brakuje go dla rodziny. Aby nie stać się obcym panem dla własnych dzieci, trzeba postawić nie na ilość wspólnie spędzanego czasu, a na jakość. Nawet tata, który dużo pracuje może być dla maluchów kimś bliskim, na kogo dziecko czeka.

Musisz zadbać o to, aby wolne chwile, np. w weekendy były wykorzystane jak najlepiej. Absolutnie nie zabieraj pracy do domu! Musisz wytworzyć w swojej rodzinie przekonanie, że weekend jest czasem, który całkowicie poświęcasz dla nich.

Zafunduj jakieś atrakcje, które pozwolą zapewnić bliski kontakt z dziećmi. Może to być wypad do parku czy na basen.

Nie popełniaj bardzo powszechnego błędu wynagradzania dzieciom swojej nieobecności kupując im drogie prezenty. Ty oczywiście pozbędziesz się wyrzutów sumienia, jednakże wraz z upływem czasu dzieci zrozumieją, dlaczego to robisz i zaczną to wykorzystywać.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.