Jak nauczyć dziecko wiary w siebie?

Jak nauczyć dziecko wiary w siebie?

Dla większości rodziców marzeniem jest mieć mądrego i samodzielnego szkraba, który będzie podążać przez świat pewnym, zdecydowanym krokiem. Nie bez powodu – pewność siebie jest bowiem podstawą do osiągnięcia sukcesów życiowych. Jak zatem uczyć dziecko wiary w siebie i w swoje możliwości?

Nie każdy smyk rodzi się z wrodzoną pewnością siebie. Wręcz przeciwnie, wiele dzieci charakteryzuje nieśmiałość i wstydliwość. Inne, choć nie mają problemów z rówieśnikami, czują się od nich gorsze. Sporadycznie albo nawet wcale nie biorą udziału w konkursach, olimpiadach czy publicznych występach. I nie jest to wynikiem braków edukacyjnych, ale braku wiary w siebie i w swoje umiejętności. Ale można to zmienić.

Okazuj emocje

Często zapewniając malucha o swojej miłości, dajesz jednocześnie poczucie bezpieczeństwa. Wówczas smyk wie, że jest kochany i potrzebny, a także wierzy, że zawsze będziesz przy nim, gdy on tego będzie potrzebował. Docenianie każdego, nawet najmniejszego osiągnięcia i częste chwalenie umacnia w nim to poczucie, a zarazem wpływa na budowanie większego poczucie wartości.

Dobrze jest jak najwcześniej doceniać sukcesy smyka. Już pierwszy rysunek czy samodzielnie zbudowana wieża zasługują na pochwałę. Gdy brzdąc chce Ci pokazać nowy malunek, znajdź choćby minutkę, aby zachwycić się nią i zachęcić do kolejnych prób. Wówczas będzie miał poczucie, że to co robi jest dobre i że warto to powtarzać, dokładając wielu starań.

Jestem już samodzielny

Gdy dziecko skończy dwa latka, zarówno dla smyka, jak i dla jego rodziców otwiera się nowy etap w życiu. To czas, w którym brzdąc uczy się samodzielności. Od teraz na początku dziennym będzie słowo „ja sam”. Maluch nie chce niczyjej pomocy, wszystko stara się robić sam. I mimo, że nie zawsze efekt jest taki, jakby tego oczekiwał, to jednak zawsze oczekuje pochwały ze strony swoich rodziców.

Lewy bucik na prawej nóżce nie powinien być powodem do żartów z jego braku uwagi czy gapiostwa. W żadnym razie nie można z malucha drwić czy naśmiewać. Zamiast tego należy pokazać mu, jak prawidłowo ubrać butki. Potem, gdy smyk nauczy się odpowiednio rozróżniać prawą nóżkę od lewej, chwal go za sukcesy w samodzielnym ubieraniu.

Pamiętaj, że pochwał nigdy nie jest za dużo. Tylko w ten sposób można najlepiej i zarazem najszybciej nauczyć smyka pewności siebie i zachęcania do rozwijania się w wielu dziedzinach. Wyręczając we wszystkim dziecko, twierdząc że dorosły zrobi to lepiej i szybciej nie jest drogą do sukcesu. Takie zachowania zniechęcają dziecko do samodzielności i zarazem odbierają mu wiarę we własne możliwości.

Wymagaj, ale mądrze

Wraz ze wzrostem naszego smyka, rosną także wymagania w stosunku do niego. Jest to jak najbardziej naturalne, ale pod warunkiem, że są one dopasowane do jego wieku i możliwości. Julka może uczęszczać na zajęcia z nauki na gitarze, o ile ma dobry słuch, z kolei Zosia na zajęcia plastyczne, o ile ma  tym zakresie talent. No i jeszcze jedna rzecz: obie dziewczynki muszą mieć ochotę do chodzenia na takie spotkania. Tego rodzaju ćwiczenia mają im sprawiać przyjemność, a nie żmudny obowiązek.

Dziecko, które robi to, co lubi i to, co sprawia mu satysfakcję, czuje się o wiele pewniej wśród rówieśników. Gdy jest zmuszane do czegokolwiek i w dodatku porównywane do starszego rodzeństwa czy kolegów, szybciej się zniechęca. Zaczyna zaprzestawać wierzyć we własne umiejętności i na jego koncie zaczynają zbierać się kompleksy.

Wniosek jest jeden, nie można porównywać i stawiać innych dzieci za wzór dla naszego smyka, ponieważ jest to prosta droga do rywalizacji. W rezultacie może to doprowadzić do utraty pewności siebie.

Naucz porażek

Zachęcaj dziecko do zabaw opartych tak na współpracy, jak i współzawodnictwie. Zacznij oswajać malucha także z przegranymi, w końcu dorosłe życie nie jest jedynie pasmem sukcesów i wspinania się do szczeblach kariery zawodowej. To także niepowodzenia, porażki i rywalizacja. W zabawach opartych na współzawodnictwie tłumacz smykowi, że ktoś musi wygrać i ktoś musi być przegranym. Nie prowadź zabaw w taki sposób, aby dziecko zawsze wygrywało. Jeśli jednak malec nie potrafi poradzić sobie z porażkami, lepiej odłożyć takie zabawy i poczekać aż nieco podrośnie. Jeśli płacze po przegranej – przytul je i opowiedz o swoich porażkach.

Nie śmiej się z dziecka, nie krytykuj go i nie wyznaczaj kar. Nawet jeśli wpada w histerię, nie denerwuj się, tylko spróbuj je uspokoić. Są dzieciaki, które potrzebują znacznie więcej czasu niż rówieśnicy do oswojenia się z niepowodzeniami. W ten sposób nawet przegrywając nie tracą pewności siebie.

Dekalog idealnego rodzica

1.      Doceniaj nawet najmniejsze sukcesy dziecka i staraj się bagatelizować porażki.

2.      Pomóż odnaleźć mu jego mocne strony.

3.      Nie oceniaj zbyt surowo.

4.      Nie porównuj z innymi.

5.      Wymagania dostosuj do wieku i możliwości.

6.      Pomóż zaakceptować siebie.

7.      Nie wyolbrzymiaj problemów.

8.      Dbaj o dobre relacje z rówieśnikami. Akceptacja kolegów jest ważnym czynnikiem w budowaniu własnej wartości.

9.      Zadbaj, aby w rodzinie panowała miła i sympatyczna atmosfera.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.