Jak leczyć dysleksję?

Jak leczyć dysleksję?

Pod pojęciem dysleksji rozumiemy specyficzne trudności w czytaniu oraz pisaniu, które wynikają z zaburzeń czynnościowych obszarów kory mózgowej odpowiedzialnych za przetwarzanie liter oraz cyfr. Nie ma ona związku z poziomem inteligencji, jak często błędnie się twierdzi, a na dowód tego stwierdzenia warto przytoczyć nazwiska Hansa Chrystiana Andersena, Alberta Einsteina czy Winstona Churchilla, którzy dyslektykami byli, jednak mają swój wkład w to, jak dzisiaj postrzegamy cywilizację.

Dziecko z dysleksją ma nieco opóźniony w stosunku do rówieśników rozwój funkcji słuchowych, wzrokowych i ruchowych, które warunkują umiejętność czytania i pisania, a dodatkowo, pisząc lub czytając, wysila swój mózg pięć razy bardziej niż inni, nieobarczeni tym zaburzeniem. Czy można przyspieszyć rozwój tych funkcji? W jaki sposób pobudzić dojrzewanie móżdżku, a przy okazji pomóc dyslektycznemu dziecku? Podpowiadamy dzisiaj!

Ćwiczenia na dysleksję

Wizyta w poradni

Jeżeli podejrzewamy, że nasza pociecha cierpi na dysleksję, udajmy się z nią do poradni, gdzie profesjonalista pomoże jej nadrobić braki, wzmocnić umiejętności niezbędne przy czytaniu i pisaniu, a także poinstruuje nas, jak dbać o jej prawidłowy rozwój.

Ćwiczenia fizyczne

Pomocne mogą się także okazać… ćwiczenia fizyczne, mogące wspomóc proces dojrzewania układu nerwowego, którego niedojrzałość jest jedną z głównych przyczyn występowania problemów z pisaniem oraz czytaniem.

Ogólna zasada ćwiczeń fizycznych polega na pobudzaniu dojrzewania móżdżku, m.in. przez odwzorowywanie przez dzieci czterech wczesnych odruchów bezwarunkowych:

  • odruchu Moro,
  • ATNR (asymetrycznego odruchu zgięciowego),
  • symetrycznego odruchu zgiędowego
  • odruchu labiryntowego.

Wskazane są też inne ćwiczenia ruchowe, które trenują koordynację oraz koncentrację. Mogą pomóc zabawy tj. wchodzenie tyłem po schodach, podrzucanie i łapanie woreczków z ryżem czy kreślenie nogą ósemek w pozycji stojącej. Sądzi się, że w ten sposób zaciera się odruchowe szlaki, a utrwala połączenia świadomie wyuczone.

Fast ForWord

Z kolei metoda Fast ForWord, wykorzystywana w USA, pomaga skoordynować dyslektykom to, co słyszą, z tym, co widzą w książce, czyli opanować czytanie i pisanie. Chodzi o to, że dyslektycy nie rozróżniają dźwięków zbliżonych, takich jak „b” i „d”, w których różnice fonetyczne mogą trwać zaledwie 40 ms. Żeby umieć dobrze czytać, potrzebna jest tzw. świadomość fonologiczna, czyli wiedza o tym, że każde słowo można rozłożyć na składowe dźwięki, a tym dźwiękom przypisać poszczególne litery, które widzimy. Większości z nas świadomość ta przychodzi tak łatwo, że uważamy ją za odruch, tymczasem jest to wyuczona umiejętność.

Fast ForWord pomagają opanować przez ćwiczenia, w których słowa są początkowo sztucznie „rozbijane” na poszczególne dźwięki, a te z kolei dodatkowo wzmacniane i wydłużane, by ułatwić ich rozróżnianie. Z czasem uczniowie uczą się rozróżniać sekwencje coraz bardziej zbliżone do normalnej mowy. W polskich warunkach warto też wykorzystywać metody odwołujące się do większej liczby zmysłów (poza wzrokiem i słuchem); np. metodę integracji sensorycznej. Bliższych informacji powinien udzielić każdy dobry logopeda. Warto pamiętać, że im wcześniej zacznie się rehabilitację (niezależnie od tego jaką) tym lepsze i szybsze są efekty.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.